Spacer po londyńskim parku z kuzynkami z Varazze zakończył się kilkoma udanymi ujęciami. W sytuacji, kiedy dwa małe tornada nieustannie kręcą się i latają, nie potrafiąc ustać w miejscu dłużej niż sekundę, złapać punkt ostrości i wcisnąć spust migawki w odpowiednim momencie niemal graniczy z cudem. Szczęśliwie parę razy się udało.



































